Tekst pozwolę sobie skopiować ze strony lokalnej gazety, z tamtąd też zdjęcie:)
Ten kopiowany tekst na fioletowo, a inne kolory to już moje dopiski...
Ten kopiowany tekst na fioletowo, a inne kolory to już moje dopiski...
Główną atrakcją imprezy była degustacja kilkudziesięciu dań z ziemniaków.
Serwowano przeróżne sałatki, zapiekanki, kluski, pierogi, zupy, frytki, a jako miły dodatek – gulasz i golonki.
NO jak Golonki??? GOLOKI przecież- ach Ci reporterzy....
Nie zabrakło też najróżniejszych ciast, które podobnie jak dania główne, przygotowały organizatorki imprezy, czyli Stowarzyszenie Kobiet Gminy Września „Wrzoski”.
A jeśli ktoś ciekaw co to te Wrzoski to odsyłam do artykułu z 2011 roku- bo nowszych nie ma, niestety..
-- moje:wg planu dań powinno byc 40 minimum
NO jak Golonki??? GOLOKI przecież- ach Ci reporterzy....
Nie zabrakło też najróżniejszych ciast, które podobnie jak dania główne, przygotowały organizatorki imprezy, czyli Stowarzyszenie Kobiet Gminy Września „Wrzoski”.
A jeśli ktoś ciekaw co to te Wrzoski to odsyłam do artykułu z 2011 roku- bo nowszych nie ma, niestety..

Widać mnie tyle, że hej.
Jak bedą jeszcze jakieś artykuły to podeślę:)
Moje zdjęcie pełniej tacy pierogów:


Pozdrawiam, Mariola:)
PS. Nim ja napisałam posta to już reporterzy się "poprawili" i jest tak:
"Serwowano przeróżne sałatki, zapiekanki, kluski, pierogi, zupy, frytki, a jako miły dodatek – gulasz i tzw. goloki."
Edycja z godziny:13.13
Znalazłam kolejny artukuł: TUTAJ
Więc zapożyczam zdjęcia z portalu września.nasze miasto
I zdjęcie na którym są moje ręce i mnóstwo pierogów:
No i jeszcze cała ja!
no proszę jak ładnie! odpoczywaj, korzystaj z życia bo za parę miesięcy nic już nie będzie takie proste:))) wiem co mówię:))
OdpowiedzUsuń