sobota, 13 grudnia 2014

Sowa no.1

Czas pokazać, że maszya do szycia nie stoi i nie obrasta kurzem!
Sowa pierwsza pokazana na blogu a na prawdę druga.
Wszystkich nie pokażę przed świętami, bo mają być prezentami.

I jak on się Wam podoba??



Pozdrawiam, Mariola:)

środa, 10 grudnia 2014

Szyta na miarę


Ta w większym stopniu uszyta na maszynie.
Dla pewnego pana na imieniny grudniowe.
Miała być mucha ale jeszcze nie mam takiej wprawy;)

Pozdrawiam, Mariola;)

niedziela, 7 grudnia 2014

Na 1 urodziny

Pierwsza moja kartka, którą "uszyłam"
Oczywiście zdjęcie zrobione telefonem,
Kartka na prawdę nie jest krzywa tylko tak wygląda.
Ale cóż to są właśnie moje zdolności do robienia zdjęć.
Dla pewnej dziewczynki....jak widać;)

Pozdrawiam, Mariola:)

sobota, 6 grudnia 2014

Babeczki

U mnie dziś Mikołaj zostawił instrukcję,
jak mam wykonać prezent dla wszystkich,
bo on już nie da rady!
Wobrażacie sobie? ? ?
A może to przez to,
że ostatnio nie byłam zbyt grzeczna
- to musiałam mu pomóc?

Wyszły takie 2 porcje i 2 porcje duuużych babeczek

Przepis pochodzi od Pani Marty  
jednak moje babeczki były zrobione z podwójnej i zmodyfikowanej procji:

Składniki:
8 szkl. mąki
4 szkl. mleka
2 szkl. oleju
2szkl. cukru
8 łyżek kakao
4 łyżeczki proszku do pieczenia
4 łyżeczki sody
6 jajek
1 duży słoik kompotu czereśniowego- ale czereśnie musiałam dziś pozbawić pestek.

Wykonanie:
 -u mnie było takie, że najpierw zmieszałam jajka i cukier mikserem. W osobnej misce wszystkie inne sypkie składniki też wymieszałam. Następnie dodawałam je do masy jajecznej. Jak ciasto było za gęste to dolewałam składniki płynne.
I tak do wykorzystania składników. Następnie ponakładałam ciasto do papilotek i do pieca. Piekłam w 180 stopniach do czasu aż wyglądały że już są gotowe (ok. 15 minut malutkie do 25minut te większe; sprawdzałam też patyczkiem, czy w środku jest ok)


Tak to już u mnie czasem bywa, że pomysł podczas pracy ewoluuje i tak było tym razem- miał być murzynek a wyszły babeczki.
I tak są pyszne;)

Pozdrawiam, Mariola:)

niedziela, 30 listopada 2014

Rzutem....

...na taśmę się zapisuję:)




Cudowne tekturki do zgarnięcia!!
Wszystkie informacje na blogu u Marty


Pozdrawiam, Mariola:)

środa, 26 listopada 2014

Na Święta


Produkcja jeszcze zeszłoroczna
wymiana/sprzedaż
Każda z kartek ma środek do wypisania życzeń
oraz kopertę z okolicznościowym stempelkiem.





Polecam gorąco,
Pozdrawiam, Mariola:)

wtorek, 25 listopada 2014

Urodziny w listopadzie

Żeby nie było smutno w tym lekko ponurym miesiącu pokażę kartkę, na urodziny pewnej Pani...

Zarys tylko kolorysytyczny, bo zdjęcie robione na szybko przed wyjściem, żeby zdążyć na pocztę i wysłać, więc nie było czasu na więcej fotek itp.


Pozdrawiam, Mariola:)

niedziela, 16 listopada 2014

Zapisałam się

Wszelkie informacje dotycząe zabawy:
http://smakzycia1.blogspot.com/2014/10/rocznicowe-candy-z-magicznymi-kulami.html

****************************************************************************


Wszelkie informacje dotycząe zabawy: do 19.11
http://www.homeonthehill.pl/2014/11/wielki-konkurs-wnetrzarski.html?showComment=1416162369999#c3106222285578931885

**************************************************************************
Do  kupienia w sklepie: produkty świąteczne, Hopmart http://crafts.hopmart.pl/page_filter/pl/all/all/tag-christmas .

Zwycięzcę wylosujemy 21 listopada 2014r.
Zasady zabawy
http://blog.crafts.hopmart.pl/2014/11/candy-swiateczna-gratka-o-wartosci-400z.html
*********************************************************************************



"Nagie myśli"

Źródło zdjęcia :http://www.empik.com/nagie-mysli-walczak-iwona-j,p1045547273,ksiazka-p

Wczoraj zaczęta, dziś skończona- książka pomimo 344 stron szybko przeczytana.
I to po raz pierwszy odważyłam się czytać coś wydrukowanego na "żółtym papierze"
takie to chyba ekologiczne...
Bohaterka Beta- byłam pewna, że to Beata a to Elżbieta:)-mieszka z
mężem, który od lat niepracuje,
Matką,która ją ciągle strofuje,
synem, co studiuje
 i psem co nawet jej ramię rozszarpuje..
Drugi syn mieszka  z żoną..Są jeszcze współpracownicy, koleżanki, i inne ciekawe postacie.
 Pewnego dnia Beata zaczyna pisać bloga jako Malinowa trufla- i chyba to wystarczyło mi do zaciekawienia się tą ksiązką i jej wypożyczenia.
Opisała kilka miesięcy cudownego życia ale również swoją życiową szarą codzienność...
Polecam chcącym oderwać się od rzeczywistości, choć na kilka godzin, a także tym, ktrzy mają dość życiowej rutyny ;)
Z okładki: Czy opowiść moze jednocześnie bawić, intrygować i ... denerwować?
Czy coś osiągnę? N
ie wiem, spróbuję, odwrócę kolejną kartkę. Już tak się nie boję."

Mnie nie zdenerwowała w żadnym momencie:)
Jak zwykle:
 za ten wpis nikt mi nie zapłacił, a chciałabym kiedyś wiedzieć jakie książki czytałam i mnie się podobały:)

ps. Akcja dzieje się w Poznaniu!